<i>A kim innym? Oczywiście, że Yarą!</i>
Natalie nie mogła jednak zmusić się do wypowiedzenia tego imienia. Mogła jedynie pogrzebać je głęboko w sercu.
– Panie Bowers, dobrze pan wie, o kim mówię. Nie ma potrzeby mnie pytać.
Samuel leniwie podniósł wzrok i spojrzał na Natalie.
– Panno Nichols, wygląda na to, że jest pani ze mnie bardzo niezadowolona.
– Nie śmiałabym – skłamała Natalie.
Jej twarz p






