<i>Łup!</i>
Natalie nieświadomie upuściła książkę. Zmarszczone brwi przeszły w gniewny grymas, gdy oznajmiła: – Pojadę z tobą.
Samuel skinął głową. – W porządku!
Natychmiast wsiedli do samochodu i ruszyli w stronę posiadłości Bowersów.
Zanim dotarli na miejsce, wszyscy starsi rodu i krewni z rodziny Bowersów byli już obecni. Wszyscy byli pogrążeni w smutku. Niektórzy krewni i bliscy przyjaciele rz






