Ashley nie mogła pojąć, jak to możliwe, że ranny Morgan nagle zachowuje się jak dziecko. To takie niedorzeczne!
Naprawdę chce poskarżyć się na nią matce? Przecież nie boi się pozwu, tylko... nie chce martwić teściowej!
Poza tym, Ashley miała też w tym odrobinę egoizmu. W końcu to przez nią Morgan został ranny. Syn to oczko w głowie matki. Na sam widok jego cierpienia serce matki musi krwawić. A je






