Ashley, w doskonałym humorze, odwróciła się i ruszyła w stronę księgarni, gdy rozległ się dzwonek telefonu. Spojrzała na wyświetlacz i mimowolnie przewróciła oczami – jak na zawołanie, zaraz po tym, jak odprawiła rywalkę, dzwoni Morgan!
No cóż, odebrać i tak musi. Nacisnęła zieloną słuchawkę.
„Halo…?”
„Pani Blackstorm, słyszałem… właśnie udobruchała pani konkurentkę do serca?” Rozbawiony głos Morg






