– To nie tak, że nigdy wcześniej tego nie widziałam. Naprawdę musisz mnie pilnować jak złodzieja? Przecież widzę każdy włosek na twoim ciele – rzuciła lekko Morgan, lustrując ją wzrokiem.
– Morgan, nie wstyd ci? – Ashley przewróciła oczami.
Morgan uśmiechnął się. – Nie mam czego się wstydzić, jesteś moją żoną! A co do naszej dawnej umowy… została zniszczona. Nadal chcesz uciekać?
Co on właściwie s






