Sienna
Coś pikało. Dźwięk nie był głośny, ale niesamowicie irytujący. W pierwszej chwili pomyślała, że może zaspała i to jej budzik daje o sobie znać. Potem jednak uświadomiła sobie, że to zupełnie inny rodzaj pikania niż ten wydawany przez mały zegarek, który trzymała przy łóżku w piwnicy, by budził ją na czas do smażenia jajek. Nie, to był zupełnie inny odgłos.
Choć Sienna bardzo chciała otworzy






