Sienna
„Proszę, proszę, proszę. Wygląda na to, że pannie Waza z Ponczem wyrósł kręgosłup” – powiedziała Sylvia, opierając dłoń na biodrze.
Niczym czarownice zlatujące z nieba, dwie z jej przyjaciółek zmaterializowały się znikąd, nagle zajmując pozycje po obu jej stronach. Sienna nie widziała dokładnie, skąd się wzięły, ale z drugiej strony, Sylvia była wysoka i miała na sobie szpilki. Może przez c






