Kaden
Alfa pochłaniał śniadanie, jakby nie jadł od wieków. Wszystkie te dni, kiedy niewiele jadł, dały o sobie znać i ostatecznie zjadł co najmniej dwa razy więcej niż zazwyczaj. Sienna patrzyła na niego ze zdumieniem. Kiedy po raz trzeci nałożył sobie pełen talerz, pochyliła się i wyszeptała: – Jesteś pewien, że nie jesz za dwoje?
Kaden zachichotał i powiedział: – Skoro o tym wspominasz... nie pa






