Kaden
„Kaden? Kaden?”
Dźwięk szeptu Sienny, wypowiadającej jego imię, wyrwał Kadena ze snu, którego wcale nie był gotów opuścić. Wiedział, że jego żona w rzeczywistości była lepsza niż ta ze snów, ale to wcale nie oznaczało, że łatwo było mu pożegnać się z jej senną wersją. Zwłaszcza gdy znajdowali się na plaży na ich prywatnej wyspie, a ona była na nim...
„Kaden!”
„Hę?” – zapytał, przewracając si






