Sienna
„Naprawdę? Mogę zostać?” – zapytała Jenna, odrywając głowę od ramienia Sienny i patrząc jej w oczy.
„Oczywiście, że możesz zostać” – powtórzyła Sienna. „Znajdziemy ci jakieś miejsce”. Choć wcale nie chciała myśleć o możliwości widywania Jenny każdego dnia, nie mogła wyrzucić na bruk kobiety w ciąży, zwłaszcza takiej, która wyglądała, jakby lada dzień miała urodzić.
„Och, dziękuję ci, Sienno






