Sienna
Dźwięk obijających się o siebie naczyń odbijał się echem po jadalni. Sztućce uderzające o talerze, szklanki odstawiane na stoły nieco zbyt ciężko. Nawet wycieranie ust serwetkami wydawało się o wiele za głośne.
Normalnie rozmowa zagłuszała ten cały nadmierny hałas, ale gdy rodzina zebrała się tamtego wieczoru przy stole, rozmowy po prostu nie było. Słychać było jedynie dźwięk winnych ludzi






