Kaden
– Antony? – zapytała Jenna, a każdy ślad uśmiechu, który gościł na jej twarzy, zanim Kaden wszedł do domu, wyparował. – Skąd... skąd wiesz o Antonym?
Kaden stanął obok Sienny w progu małej chatki, wpatrując się w Jennę i zastanawiając się, czy zamierzała teraz wyznać im prawdę, czy też nadal będzie kluczyć wokół tematu. Wziął głęboki oddech i powoli wypuścił powietrze. – To, skąd o nim wiem,






