Kaden
Myśl o matce, leżącej na ziemi, umierającej, z ze złamanym karkiem, opuchniętą, siniejącą, wykrzywioną twarzą, z nabrzmiałymi żyłami i bladą od braku tlenu skórą, sprawiła, że Kaden poczuł coś więcej niż tylko łzy w oczach. Zrobiło mu się niedobrze, zwłaszcza teraz, kiedy usłyszał jej opis z ust Niny.
Kiedy babcia opowiedziała mu, co się z nią stało, oszczędzono mu makabrycznych szczegółów.






