Sienna
John stawał się coraz silniejszy każdego dnia, i choć od ataku nie minęło wcale aż tak dużo czasu, do chwili, gdy Kaden wyjechał do Jasnego Nieba, siedział już na łóżku i powoli odzyskiwał dawny apetyt.
Sienna towarzyszyła mu przez większą część dnia, wychodząc tylko po to, by wziąć prysznic. Na noc kładła się spać w jednej z sypialni na końcu korytarza. Nadal czuła się dość dziwnie, przeby






