*Nina*
Czekanie na jakiekolwiek wieści mnie zabijało. Choć byłam wdzięczna za ponowne spotkanie z Jaylą i za to, że obie jesteśmy całe i zdrowe, stanie w miejscu w oczekiwaniu na informacje od Garreta mnie wykańczało.
Nienawidziłam tego, że nie mogłam z nim połączyć się telepatycznie. Chciałam usłyszeć jego głos w mojej głowie i upewnić się, że nic mu nie jest. Oczywiście w każdej chwili mogłam sk






