"Powiedziała, że została odebrana swoim rodzicom, gdy była mała" - wyjaśniłam Kadenowi. Leżeliśmy oboje na dużym polowym łóżku w namiocie, niedaleko miejsca bitwy. Mieliśmy spać, ale żadnemu z nas za bardzo się to nie udawało. W końcu on próbował rozgryźć, o co chodzi z Alfą Dantem i jego decyzją o ataku na nas, a ja wciąż nie mogłam uwierzyć, że spotkałam kogoś podobnego do mnie, kto nazywał się






