*Sienna*
Byliśmy na dobrej drodze do spotkania z Luną watahy, która stała za częścią tego szaleństwa. Nie byłam pewna, czego się spodziewać, i szłam przed siebie, pogrążona w myślach. Zapuszczaliśmy się głębiej w las w kierunku chaty, w której mieszkali Luna i Alfa. Dwójka nie miał trudności ze skontaktowaniem się z nią przez więź stada.
Kobieta, która nas powitała, miała sporo zmarszczek i nieobe






