OCZYMA RYKER’A
– Przypomnij mi jeszcze raz, co my tu właściwie robimy? – przeciągnął Juan zza moich pleców.
Gdybym tak bardzo nie potrzebował czyjegoś towarzystwa, nie prosiłbym go, żeby ze mną poszedł, ale ze wszystkich, których znałem, tylko on nie zadawał zbyt wielu pytań i był gotów na wszystko w ciemno.
Odwróciłem się do niego i zobaczyłem, że siedzi z nogami opartymi na stole. Powinno mnie t






