– Naprawdę? – zapytałam zmieszana.
– Tak. Widzisz tutaj? Jest już zapisany. – Pokazał mi listę kontaktów, do której dodał Beauty i kilka innych numerów, które mogły mi się przydać.
Wzruszyłam ramionami.
– Właściwie to rzadko zaglądałam do telefonu.
– Cóż, kiedy przebudzisz swojego wilka, telefon i tak nie będzie ci potrzebny.
Przytaknęłam machinalnie. Byłam tak głupia, że nawet nie zdałam sobie sp






