Eve wciąż stała blisko niego, zbyt blisko, przyciskając pierś do jego klatki, a mnie zalała gorąca fala zazdrości.
– Eve... – odpowiedział Eros znużonym głosem. Wyglądał na bardzo zmęczonego, a jego powieki opadały.
Wzięła jego dłoń w swoją i mruknęła:
– Tak, wiem, że chcesz spać. Ja chcę tego samego.
A potem uśmiechnęła się do niego lubieżnie. Eros posłał jej zmęczony uśmiech.
– Poproszę kogoś, ż






