Aż kipiałam ze złości, ale Eros był niewzruszony moim gniewem.
— Tak, on. Jaki on jest? Mam na myśli, jako człowiek.
Serce podskoczyło mi do gardła w chwili, gdy zapytał, jaki on jest. Bałam się, że jakoś dowiedział się, że Theo próbował się ze mną skontaktować.
Ale słysząc jego kolejne zdanie, nieco się rozluźniłam i odpowiedziałam:
— Przebiegły i po prostu tyran. Myślisz, że ktoś poza Theo może






