Spojrzałam na niego ze zmarszczonymi brwiami, ale Eros nie odpowiedział. Podeszłam do worka, cofnęłam rękę i uderzyłam.
Ale ani drgnął. — Spróbuj jeszcze raz.
Tym razem włożyłam w to nieco więcej siły i uderzyłam. Znowu nic.
— Dawaj dalej — powiedział.
Za trzecim razem cofnęłam rękę, wzięłam głęboki oddech i uderzyłam z całej siły. Tym razem się poruszył, ledwo.
— Opróżnij umysł i skup się tylko n






