Słońce wpadało przez okno, a ja czułam jego ciepło na skórze. Światło raziło mnie w oczy, więc powoli odwróciłam twarz, by je osłonić.
Byłam wyczerpana. Bolał mnie każdy mięsień ciała, a każda kość zdawała się być popękana. Kończyny miałam obolałe, stawy trzeszczały, a skóra pałała gorączką.
Cała tonęłam w pot, a w gardle miałam pustynię. Próbowałam się dobudzić, ale powieki odmawiały posłuszeństw






