Przyciągnęłam go znów bliżej. Eros po raz pierwszy był przy mnie tak bezbronny. Opowiedział mi, jak kiedyś stracił kontrolę i zabił dziesiątki członków swojej watahy. To sprawiło, że zwątpił w siebie i swoją siłę.
Zawsze panował nad sobą i nigdy nie pozwalał, by jego prawdziwe emocje wyszły na jaw. Dzisiaj było inaczej.
Był zagubiony i zdenerwowany, a widok jego cierpienia łamał mi serce.
– Pozwól






