– Jesteś nieznośnym... – prawie zaklęłam, gdy Beauty mi przerwała. Straciła cierpliwość.
– Ty, Erosie, w ogóle nie myślisz! Czy nie rozumiesz, że ona jest naszą jedyną nadzieją? Powiedz mi, że nie pamiętasz, co stało się ostatnim razem! Ledwo straciłeś kontrolę, a mimo to spowodowałeś tyle chaosu.
Eros odpowiedział szybko:
– Dokładnie. Ja jestem problemem. Jeśli ktoś musi ponosić ryzyko, to ja, ni






