Beauty chwyciła kluczyki ze stołu w biurze i mruknęła:
– Jedziemy.
– Gdzie jedziemy? – zapytałam.
Odwróciła się do mnie.
– Nie przeprowadzimy rytuału w tym biurze. – Beauty pociągnęła mnie po schodach w dół, w stronę garażu.
Kiedy drzwi garażowe się otworzyły, nacisnęła przycisk i zobaczyłam kilka samochodów, wszystkie eleganckie i lśniące, czekające na nas.
– Dziś jest wyjątkowy dzień, więc zawie






