(Rose: Punkt widzenia mamy Eden)
Wspomnienia błysnęły i przypomniałam sobie, jak to wszystko się zaczęło…
Tereny Watahy Srebrnego Księżyca nie były daleko od moich, czułam się, jakbym po prostu przejeżdżała do innego miasta. Gdy tylko dotarłam na miejsce, udałam się do domu rodziców Belle, licząc na znajomą, pocieszającą twarz. Belle zawsze była moją bezpieczną przystanią, przyjaciółką, na której






