(Rose: Perspektywa Mamy Eden)
Siedziałam z Eden i Erosem, czując, jak przygniata mnie ciężar minionych lat, gdy dzieliłam się wszystkim, co tak długo trzymałam w ukryciu.
Prawda wylewała się ze mnie niczym woda przerywająca tamę; wspomnienia były surowe i żywe, niemal tak, jakbym przeżywała je na nowo.
Moje myśli powróciły do tamtej nocy — zimnej i deszczowej, gdy stałam pod wielkim drzewem, próbu






