Serce waliło mi jak młotem. Byłam pewna, że zgubię go w ciągu kilku minut, jeśli będę trzymać się leśnych drzew.
Ale tak się nie stało.
Im szybciej szłam, tym bardziej Ryker starał się dotrzymać mi kroku. W pewnym momencie zaczęłam zwalniać. Mój poziom energii zaczął spadać i nie mogłam iść tak szybko, jak chciałam.
Słyszałam Rykera zbliżającego się za mną; jego kroki były niemal zbyt ciche na leś






