Wzburzył się we mnie gniew. Odepchnęłam go od siebie z całej siły.
Wymierzyłam mu policzek, którego odgłos poniósł się echem po lesie. Nie czekając na jego reakcję, rzuciłam się do ucieczki. Biegłam tak szybko, jak tylko niosły mnie nogi.
Zdegustowana, wytarłam usta wierzchem dłoni, czując, jak łzy pieką mnie pod powiekami.
Czułam w sobie wściekłość Tiary. Musiałam zebrać wszystkie siły, by powstr






