Eros zatrzymał się.
Jego dłonie na szyi Rykera rozluźniły się, a Ryker padł bezwładnie na podłogę.
Jego słowa pozostawiły w sali objawienie, które było dla mnie zbyt szokujące, bym mogła je od razu przyswoić.
– Przyrodni bracie? – szepnęłam.
Ryker spojrzał na mnie. – Całkiem szokujące, prawda? – wycharczał.
Szok to mało powiedziane. Choć wyobrażałam sobie, że Ryker i Eros mogą mieć ze sobą jakiś n






