(Punkt widzenia Eden)
Otworzyłam oczy.
Początkowo pokój był nieco rozmyty, a światła zbyt jasne. Zamknęłam je i otworzyłam ponownie.
Tym razem, gdy to zrobiłam, zobaczyłam Beauty wpatrującą się we mnie i dostrzegłam, że jestem w swoim pokoju w sabacie Lorda Sheveka.
— Och! Dzięki bogini! Obudziła się — pisnęła Beauty.
Skrzywiłam się na dźwięk jej głośnego głosu, a ona szybko zakryła usta dłonią.
—






