(Punkt widzenia Erosa)
Susie posunęła się za daleko. Nie chodziło tylko o jej zuchwałość, by wypowiadać takie słowa przeciwko mojej towarzyszce, ale o sposób, w jaki to zrobiła. O to, jak uparcie powtarzała, że Eden nie jest warta decyzji, które podjąłem.
Złapała powietrze z trudem, ale mój uścisk był zbyt silny, by mogła swobodnie oddychać.
– Jak śmiesz? Eden jest moją towarzyszką. Moim życiem. T






