Płacz dziecka wypełnił las. Był głośny i słodki…
Natychmiast oderwałam kawałek podszewki mojej sukni i zrobiłam z niego szal, którym okryłam niemowlę przed zimnem.
Lyra patrzyła na dziecko w moich ramionach z lekkim niepokojem.
– To dziewczynka – powiedziałam cicho. Radość, która mnie wypełniła na widok nowego życia, była obezwładniająca.
W tamtej chwili zapomniałam, że jeszcze kilka sekund temu s






