W momencie, gdy Alfa Griffin ponownie wyszedł, Artur natychmiast zmniejszył dystans między nami i położył dłoń na moim ramieniu.
– Powinnaś już iść – powiedział szybko. – Nie byłoby dla nas dobrze, gdyby ktoś inny wszedł i wciąż cię tu zobaczył.
Było oczywiste, że Artur boi się Pisona. Pociągnęłam nosem i starłam łzy, które spływały mi po twarzy... Alfa Griffin odważył się tknąć to, co było dla mn






