"Hayden, nie! Proszę, nie!" błagała, kurczowo się go trzymając. Zmienił się z powrotem w człowieka, a jego ciało było straszliwie podziurawione kulami, gdy zachodziła transformacja.
Cały las ucichł po jej przeszywającym krzyku, a gorące łzy spływały jej po twarzy, gdy trzymała ciało Haydena w drżących ramionach. "Dlaczego? Dlaczego, po tym wszystkim, co ci zrobiłam, to ja powinnam na to zasługiwa






