Napad się udał, a jednak Elise nie mogła uwierzyć, w jak złym stanie byli ci więźniowie. Tortury na ich skórze od biczowania były niewątpliwie podobne do tych na ciele Nory.
Elise poczuła kolejną falę wściekłości, patrząc, jak Brady rozwiązuje łańcuchy, a ludzie wychodzą z klatki.
„Bardzo dziękujemy” – wołali z ulgą. *Gdzie jesteś?* – zawołała do swojego partnera, który poszedł do lasu z Jaxem i






