Rygan wlał w ten pocałunek całą swoją tęsknotę, unosząc Elizę z nóg, gdy cofał się z nią w stronę szafki nocnej przy jej komodzie. Jedynie dźwięk jej jęków wypełniał komnaty, gdy wciskał się głębiej w jej usta, roszcząc sobie prawo do każdej ich cząstki.
"Kurwa... Rygan... poczekaj... ngh," wyszeptała. Ledwo mogła myśleć i oddychać, gdy ją pożerał; każdy ruch i taniec jego języka odpalał kolorow






