Słowa zawisły w powietrzu niczym granat z wyciągniętą zawleczką. Natychmiast pożałowałam wspomnienia o doktorze Blackwellu. Oczy wszystkich były utkwione we mnie, ale to spojrzenie Ethana sprawiło, że poczułam mrowienie na skórze. W tych zielonych oczach było coś — rozpoznanie, podejrzenie, a może jedno i drugie.
— Znasz doktora Blackwella? — Walter Morrison podszedł bliżej, jego muszka była teraz






