Światło księżyca wlewało się przez pęknięte krokwie zrujnowanego budynku gdzieś w Surinamie, rzucając srebrzyste promienie na upstrzone krwią ciało Chrisa Jensena. Przywiązano go do drewnianego krzesła; jego niegdyś nieskazitelnie biała koszula była teraz podarta i poplamiona karmazynem. Mimo oczywistego bólu, oddychał w kontrolowanych, miarowych odstępach.
Liana krążyła wokół niego powoli, trzyma






