Gdy Andrea otworzyła drzwi, mężczyzna stojący przed nią w jej oczach powoli się powiększał.
– Ty! – Andrea była zaskoczona. Chciała dalej udawać, ale pan Black wyraźnie ją rozpoznał.
– Nie jest pan na spotkaniu? – zapytała Andrea beztrosko.
– Już skończyłem. – Pan Black celowo przyglądał się Andrei – Uzależniłaś się od bycia służącą?
Andrea uśmiechnęła się sztywno. – Tak, idę się przejść.
Powiedzi






