Kiedy Gabrielle się odwróciła i wyszła, Jackson złapał ją za ręce.
Zatrzymała się i spojrzała na niego.
– Chcesz mnie zostawić samego? – powiedział słabo Jackson.
Gabrielle uśmiechała się, a jej usta drgały, mówiąc: – Zawsze twierdzisz, że jesteś silny i twardy. Boisz się? Zgadnij, czy odejdę, czy nie.
Jackson nie mógł się powstrzymać od śmiechu, a potem powiedział cicho: – Przez ciebie mój k***s






