Andrea odwraca się i spogląda do pokoju przez drzwi. Na jej twarzy pojawia się sprytny uśmiech.
– Pani Hamilton, czy zechce mi pani teraz towarzyszyć z powrotem do pokoju? – pyta.
– Ty! – warknęła pani Florence Hamilton. – Czego potrzeba, żeby się ciebie pozbyć?
Andrea zazwyczaj wierzy w zachowanie spokoju, w negocjowanie spraw delikatnie i cywilizowanie, ale wie, że musi postawić się babci Lance'






