Szerokie oczy Larry'ego rozszerzyły się w szoku i niedowierzaniu, a usta miał szeroko otwarte. Z trudem łapał oddech.
Niewytłumaczalny ból przeszył jego żyły.
Gęsta, ciemna krew przesiąkła jego ubranie. Krew trysnęła mu z ust.
Spojrzał Albertowi w oczy i próbował coś powiedzieć. Poruszył ustami, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk.
Milion pytań przelatywało mu przez głowę, gdy stał tam, wpatru






