Tiffany była zrozumiałe zdenerwowana, ale znajdowała się w miejscu publicznym, więc utrata panowania nad sobą nie wpłynęłaby dobrze na jej wizerunek. Mogła jedynie odpowiedzieć słodko:
– Co się dzieje, Veronico? Opowiedz mi o tym na spokojnie.
Czuując na sobie wzrok wszystkich, Veronica zrozumiała powód uprzejmej fasady Tiffany. W tej chwili odjęło jej mowę. Jedna z bywalczyń salonów musiała domyś






