„Ten głos... Czy to nie brzmiało jak głos Chrisa? Ale czy Chris nie jest w domu, przygotowując prezenty na moje wyjście z więzienia? Czy nie cierpi na bezsenność i brak apetytu? Może mi się przesłyszało...” – zastanawiała się Charmine.
Po skończonym posiłku Charmine posprzątała po sobie. Była późna noc, więc nie spodziewała się kolejnego gościa.
Stuk, stuk, stuk, stuk.
Z oddali dobiegł odgłos szpi






