W głosie Juliana, gdy to mówił, brzmiała wyraźna groźba.
Mimo to Charmine pozostała niewzruszona. – Testuję twoją cierpliwość? Ty moją również. Przez ostatnie sześćdziesiąt sekund powstrzymywałam się, żeby ci nie przyłożyć. Jesteś pewien, że chcesz dalej ze mną rozmawiać? – Mówiąc to, odtrąciła jego rękę i z niecierpliwością strzeliła kostkami palców.
Następnie ostrzegła: – Zamiast pleść tutaj bzd






