Julian nie mógł pozbyć się z pamięci złośliwego wyrazu twarzy Tiffany, nawet po wyjściu z sali modlitewnej. Choć Charmine bywała okrutna, Julian znał tę jej cechę od początku; nigdy też jej przed nim nie ukrywała. Tiffany natomiast zawsze udawała niewiniątko i ofiarę, by ukryć swoje prawdziwe oblicze. Była okrutna i nikczemna.
Nie mógł uwierzyć, że Tiffany próbowała zabić Charmine w wypadku i skrz






