– Nieczuła? – W helikopterze Charmine prychnęła, mierząc Juliana wzrokiem. – Może i jestem nieczuła, ale daleko mi do ciebie. Jesteś taki fałszywy, a mimo to nie dorastasz do pięt swojej udawanej dziewczynie! Chcieliście mnie wrobić, żeby zdobyć moje zaufanie i mój majątek, co? Ha! Niedoczekanie wasze!
Jej czysty i zimny głos rozbrzmiał w nocnym powietrzu, gdy helikopter wznosił się wyżej.
Ciałem






