Oczy Tiffany pociemniały, gdy wbiła wzrok w Charmine. – Charmine, zrobiłaś to celowo, prawda? Próbujesz zwrócić na siebie uwagę!
– I co z tego? – prychnęła chłodno Charmine.
Tiffany nie spodziewała się, że ta postawi sprawę tak jasno. Jej twarz stężała, a pięści się zacisnęły. – Myślisz, że to zadziała? Mama i Tata przepisali swoje udziały na mnie. Mam teraz trzydzieści procent udziałów Jordanów,






